Archiwum kategorii 'Prywata'

Za mQ… uzależnienia od internetu.

“W internecie” przebywam właściwie non-stop – jest mi to potrzebne do dalszego kształcenia się i zdobywania wiedzy, czy zatem jestem internetoholikiem? Jak radzę sobie ze stresem i jaką mam samoocenę? Wyniki niżej.

Czytaj dalej ‘Za mQ… uzależnienia od internetu.’

Idą święta….

Wystarczy przejść obok galerii czy centrum handlowego a wiadomo co nadchodzi. Samochody zaparkowane na trawnikach i co szerszych alejkach, autobusy non-stop przywożą ludzi, tyleż samo wyjeżdża. Czytaj dalej ‘Idą święta….’

Zajęty….

Ostatnio jestem tak zajęty, że pisanie czegokolwiek, gdziekolwiek jest niewykonalne. Nie mam nawet czasu pogrzbać się w programowaniu. Święta coraz bliżej, nowy rok coraz bliżej, w szkole cisną. Ahhh….

Pierwsze dni w “Elektryku”

Ogólnie jest “fajnie”, plan mamy taki, że do “budy” przychodzimy na 12, wracamy z niej o 18 lub 19 a następnego dnia mamy na 8. Od stanu klasy na koniec poprzedniego roku należy odjąć kolejne 2 osoby, które przeniosły się do innych szkół. Startując w tamtym roku z 31 osobami na pokładzie bieżący rok szkolny zaczęliśmy z 27 a taraz już 26 osobami. Najbardziej podobają mi się programy przedmiotów “Sieci komputerowe i systemy operacyjne” – tzw. sox oraz Programowanie Strututalne i objektowe -tzw. PS, w pierwszym przypadku będziemy (a właściwie już zaczęliśmy) omawiać systemy rodziny Unix i podobne na przykładzie GNU/Linux Slackware, a w drugim  zaczęliśmy omawiać zintergrowane środowisko programistyczne Borland C++ Builder 6 Personal w którym uczyć się będziemy programowania w C++ dla konsoli (pierwsze półrocze) oraz w trybie graficznym dla Windows (drugie półrocze), materiał na PSa na przyszły rok jest jeszcze ciekawszy ze względu na wprowadzenie i naukę programowania sieciowego oraz poznanie nowego języka programowania, mianowicie Javy. Ogólnie jest ciężko, nauczyciele z przedmiotów ogólnych (Polski, matematyka itd.) zapowedzieli nam, że będzie jeszcze ciężej co przyjęliśmy z “szokiem i niedowierzaniem”.

Wyjaśnienia…

Nie mogłem przez ten tydzień pisać, mimo wakacji byłem zajęty. Po ostatnich burzach w regionie Białegostoku, zaczął przeciekać dach. Sprawa bardzo pilna. W poprzednią sobotę razem z Sylqa, Mamuśką, Dziadkiem zajęliśmy się uzupełenieniem braków w stropie, w ten poniedziałek i wtorek zebrana ekipa (Belzebub, Wojtuś, Generał, ja, Sylqa, Dziadek, Mamuśka, Maza) zajęła się pokryciem dachu wartstwą papy, przez pół dnia paliliśmy ognisko i gotowaliśmy smołę. W sumie 50l beczka do gotowania okazała się zbyt mała i przyciągnęliśmy 200 litrową grubą bertę. Do godziy 21 dowoziliśmy potrzebne ilości smoły i papy, w sumie zużyliśmy 8 beczek smoły (36kg/szt), 7 rolek (15mX1m) papy. Następnego dnia nakleiliśmy brakujący jeden pas, zalepiliśmy dziury, poprawiliśmy łącza, wykonaliśmy smołowanie wokół komina, uzupełniliśmy braki. Na 5-10 lat spokój. Do tej pory sprzątam teren dookoła miejsca akcji.