DVD-RAM – lepszy zapis
Coraz większa liczba ważnych danych (głównie backupy i to na dodatek nie moich komputerów) zmusiła mnie do znalezienia alternatywy dla drogich dysków twardych oraz zawodnych dvd+/-r(w). Rozwiązanie, mianowicie dyski DVD-RAM są popularne w Japonii, czemu w cale się nie dziwię.
Idea jest prosta i słuszna: zróbmy nowoczesną dyskietkę pozbawiając ją wad nośników magnetycznych (trwałość i brak odporności na zmiany pola magnetycznego) wykorzystując technologię dysków optycznych.

Jak już wspomniałem idea działania jest bardzo zbliżona do zwykłego flopa, dlatego też nie ma problemów z obsługą tych dysków z poziomu systemów linuksowych, których używam. Do sformatowania używamy poleceń identycznych jak przy formatowaniu dyskietki 3,5″:
mkfs.ext2 /dev/dvdrw
Teraz wystarczy wykonać wysunięcie (czy to programowe czy ręczne) i przy następnym montowaniu wykryje nam płytę jako zwykłą partycję z normalnymi możliwościami zapisu, odczytu, wycinania, wklejania, kopiowania, wykonywania itp itd. Możliwe, że z poziomu roota będziecie musieli zmienić uprawnienia aby jako ZU móc zapisywać.
Dlaczego ext2? Bo jest szybki, prosty, ma mały narzut na dysk (nie ma księgowania które jest zbędne przy tym typie użytkowania), jest obsługiwany powszechnie w świecie linuksowym (pod WinXP też chyba jest dodatkowy sterownik.
Wady? Największą jest oczywiście powolny zapis (do 2MB/s) oraz brak możliwości odczytu we wszystkich napędach (chociaż większość obsługuje je prawidłowo). Cena również jest wyższa niż w przypadku DVD ale już w porównaniu do DVD-RW jest mała (CarrefourVerbatim DVD-RW 5,9PLN ; ja kupiłem 3 DVD-RAM 3x Verbatim za 17PLN), a osobiście padły mi DVD-RW i CD-RW już po 20-30 kasowaniach.
Zaletą natomiast jest dużo większa trwałość, właściwie od wszystkich mediów wymiennych, włącznie z twardymi dyskami (pole magnetyczne), dyskietkami i wszystkimi dyskami optycznymi.
Czy warto?
Jeśli posiadasz pokaźną kolekcję zdjęć, wartościowe dane to nie oszczędzaj, wybierz DVD-RAM a zwróci Ci się to z nawiązką.