Videocast – Polska kontra reszta świata.

Przyjęło się za granicą, że videocast to źródło rss lub atom z dodanym bezpośrenim linkiem do pliku (do pliku audio – wtedy nazywa sie podcast, lub pliku wideo – wtedy mamy videocast). W Polsce jest jednak inaczej. Za videocast uważa się zwykły blog czy feed zawierający materiał wideo w jakiejkolwiek postaci, zwłaszcza w postaci embdedowanego (od embded) odtwarzacza flash, który dodatkowo musi ściągnąć materiał wideo z sieci do pamięci podręcznej lub na dysk. Dlaczego o tym w ogóle piszę? Bo to cholernie niepraktyczne. Nie da się tego dodać ani do iTunesa Miro, czy skryptu, nie da się z tym kompletnie nic zrobić. Dlatego apeluję i uświadamiam. Videocast to nie screencast (wideo z nagraniem pulpitu, ewentualenie programu), ani nie materiał strumieniowany (za pomocą embdedowanego flasha). Warunkiem zasłużenia na miano videocastu jest dodanie bezpośredniego linka do wpisu, na zasadzie podcastu,  zamiast audio załączamy video.

Update

po obejrzeniu kilkuset stron doszedłem do wniosku, że szukanie Polskich videocastów jest bezcelowe. Do tej pory znalazłem tylko tyle:
http://www.ikanapka.pl/ – o komputerach – niestety troszkę zapaskudzony feed, w jednych wpisach jest dołączony permalink do audio, w innych dodany odtwarzacz flashowy, a w jeszcze innych video.
http://www.polskiedetroit.com/ – o stolicy amerykańskiej motoryzacji, polonii, Detroit – najlepszy pod względem technicznym i jakości materiału
http://www.tvn24.pl/podcast.html – podcasty programów emitowanych w TVN24

2 Odpowiedzi do “Videocast – Polska kontra reszta świata.”


  1. 1 mQ 03/4/08 o 09:16

    iKanapkę śledzę od niedawna i co by nie było jest całkiem nieźle. I także irytuje mnie ten fakt, że nie mogę ściągnąć sobie samego audio/video na dysk i obejrzeć sobie kiedy mam ochotę (zwykle obchodzę to wykorzystując cache Opery, włączam film i pausuję, jak się scache’uje(?) to kopiuję w wybrane miejsce i mam…).


Dodaj komentarz