Nowy Hard Disk Drive.

Sprzęt jednak się starzeje. Nigdy wcześniej nie miałem awarii ani żadnych problemów z dyskiem. Do czasu…

Mój Caviar nigdy nie był specjalnie wydajny (odczyt na poziomie ~45MiB/s), nie widziałem też, że okaże się zawodny. Wprawdzie komp stoi 24h na dobę, ma już prawie 4 lata, a tak intensywie eksploatuję go od ~1,5 roku, daje mi to tylko 13140 godzin (MTBF tego modelu to 750.000 godzin). No i stało się, błędy odczytu, dłuuuugi czas poszukiwania ścieżki oraz to cholernie piszczące łóżysko (jakby ktoś o szkło czymś rysował). Z dnia na dzień narastała we mnie obawa o dane zgromadzone na partycji domowej. Koniec dywagacji nt. starego, król umarł, niech żyje król. Tak oto po licznych wachaniach i porównaniach zakupiłem Seagate st3500320as. I.. jestem zadowolony. Dlaczego ten a nie inny? Po pierwsze 32 MiB cache robi swoje (zdaje się, że to  jedyny 500 gigowy 32 megowiec na allegro), realny (testoway) dczyt na poziomie ~100-102 MiB/s, czyli jest nieźle, ba! nawet bardzo nieźle. Po drugie NCQ, wprawdzie na moim MOBO nie skorzystam, ale nikt nie powiedział, że zmieniając kompa muszę zmieniać dysk. Po trzecie cichy i chłodny. W czasie stresu da się go wreszcie dotknąć, jednocześnie w szumie wiatraków nie słychać go. Po czwarte i ostatnie, cena. Jak na naprawdę nowoczesny (SATA2, NCQ), pojemny (500GB), szybki (~100MiB/s) cichy i nie grzejący się dysk cena 376,99 nie jest wygórowana. Jedyne co mnie wkurzyło już na samym początku, to zworka blokująca obsługę SATA2, która była bardzo głęboko wciśnięta i nie szło jej w żaden sposób wyciągnąć. Ogólnie rzecz ujmując, wreszcie mam szybki dysk. A ile przestrzeni.

1 Odpowiedź do “Nowy Hard Disk Drive.”


  1. 1 mQ 01/30/08 o 06:48

    No, niczego sobie 32MB cache’u, na pewno daje sporo na wydajności. Szkoda tylko, że dane były w niebezpieczeństwie …


Dodaj komentarz