Wymiata, lecz nie działa pod Wine
Trzeba poczekać na kompletniejszą implementację DirectX 9 w Wine. Sama gra zaskakuje stopniem rozbudowania i ogromem map. Efekty graficzne też są wspaniałe lecz mój sprzęt, leciwy troszkę, nie wyrabia, zwłaszcza grafika. Bardzo mi się podobają kampanie, misji jest mało ale są bardzo rozbudowane, a teren działań podczas jednej rozgrywki zostaje rozszerzony kilkakrotnie. Na pierwszy rzut oka gra może nie zaskoczyć, wystarczy jednak poczytać instrukcję obsługi a zaczyna nam się to podobać.To jest gra kultowa, godny następca Total Annihilation. Co ma czego nie miał poprzdnik? Formacje, atak skoordynowany, kamera 3d, zaawansowana minimapa, zaawansowane kolejkowanie zadań, możliwość tworzenia złożonych poleceń, rozudowany system transportowy (połączenia rozwiązania z Springa (zaznaczenie terenu z których jednosteki zostaną przetransportowane) i autorskie rozwiązania Supreme’a (prom)), kilka gui (bardzo ładne i pomocne), widok taktyczny, możliwość rozbudowania niektórych jednostek i struktur (prawie jak rpg!), dobre AI. Czego chcieć więcej? Samo opanowanie dostępnych możliwości zajmie dużo czasu, a nauka praktycznego wykorzystania możliwośći w krew wejdzie dopiero potem. To gra dla stratega, nie zwykłego gracza.<> Polonizacja nie obejmuje wideo i dźwięku, jednak już wszystkie komunikaty i napisy są po Polsku. W pudełku znajdziemy nie tylko grę i instrukcję ale również 3 plakaty przedstawiająće każdą z frakcji, mapę galaktyki a na odwrocie drzewko technologiczne, poradnik do gry, kartonowe rozkładane pudełko prezentujące sceny bitewne.
Screeny jeszcze z dema są dostępne w mojej galerii picasy.





0 Odpowiedzi do “Supreme Commander wymiata!”