Wraz z wydaniem nowego systemu Microsoft, znaną już taktyką próbuje zmonopolizowac kolejne rynki. W nowym systemie znajdziemy szereg nowych formatów i “standardów” . Podobnie jak Internet Explorer wyparł Netscape Nabigatora tak “standardy” Microsoftu wyprą dzisiejsze mp3, jpeg czy pdf.
Nowe dziecko firmy z Reedmond, które pochłonęło 5 lat pracy progamistów implementuje nowe formaty:
xps – XML Paper Specification – nazwa kodowa “Metro” – format bazujący na XML, zastosowaniem są książki elektroniczne, w założeniach Microsoftu ma wyprzeć PDF
hd photo – Windows Media Photo – format zapisu plików graficznych, w założeniu ma wyprzeć JPEG
wma – Windows Media Audio – znany już w XP ale teraz nabrał większego znaczenia, format zapisu większości danych zawierających dźwięk w systemie oraz nagrywanych przez użytkowników, z plików wav korzysta tylko Windows Media Player, w założeniu ma wyprzeć mp3 a dzięki ugruntowanej pozycji w świecie odtwarzaczy przenośnych ma na to duże szanse.
Czy to dużo? Zapewne nie, ale znów spowoduje “zwycięstwo” Microsoftu nad konkurencją, znanymi już metodami. Czy to dobrze? Napewno wymusi poprawę jakości i funkcjonalności produktów konkurencji aby wogóle mogły się “przebić”, to samo tyczy się formatów graficznych, może wreszcie spopularyzuje się jpeg2000 jako następca jpeg? Niesety z popularyzacja formatu graficznego narucanego przez MS wiąże się upadek mniejszych firm tworzących wyspecjalizowane narzędzia a nie mająych zaimplementowanych formatów Microsoftu (które zapewne sa opatentowane). Wma nie wyprze przynajmniej w najbliższym czasie mp3 ze względu na jego popularność, ale z biegiem czasu jego udział w rynku napewno będzie się zwiększał, zwłaszcza, że w formacie tym zaimplementowano DRM, tym samym zyskał on przychylnośc wydaców muzyki, materializuje się w takim razie wizja w której Microsoft staje się monopolistą w świecie sprzedaży elektronicznej muzyki, zwłaszcza że Steve Jobs przyznał że wprowadzenie do iTunes DRM spowodowane było żądaniami wytórni, sam osobiście tego nie popiera – oj naraził sie Stefan. Jaka więc jest przyszłość? Zamknięta. Brać linuksowa nie jest w stanie, w tak małej liczbie walczyć z produktem i formatami Małomiękkiego. Nawet zjednoczone siły Linuksowców, BSDowców, Uniksowców, ruchu F/OSS i innych osób ceniących wolność nie są w stanie nic zrobić – nas jest kilka milionów, ich, tzw. zielonych, zółtodziobów, “ciemnych” użytkowników nie dbająych o oprogramowanie, miliardy. Byćmoże moje poglądy są zbyt katastroficzne, ale znając historię Bee Inc. , Netscape oraz tę stronę, mogę stwierdzić, że intencje MałoMiękkiego nie są uczciwe, że możliwy staje się scenariusz gdy popularne dziś formaty w świecie Visty znikną, podbnie jak było z Netscape.





Netscape powstał z martwych – patrz Firefox.
A o JPEG nie ma co się bać – jest wystarczający do wszystkich zastosowań a stale rosnąca pojemność nośników sprawia że nie ma potrzeby szukać lepszej kompresji.
PDF też nie zginie, zwłaszcza że ma szansę stać się standardem ISO.
mówię o dłuższych perspektywach. Do spopularyzowania Internet Explorera doszło wraz z wymianą systemu, był to skutek długofalowy. O skutkach działań Microsoftu będziemy mogli mówić gdy większość userów XP przejdzie na Vistę. Wiem że Netscape jako produkt lub program nadal płynie we krwi Firefoksa “albowiem z popiołów powstał”, ale firma Netscape raczej podupadła (wprawdzie ostatnio się podnosi).